Darksiders II Original Soundtrack – wrażenia

Do niedawna pierwszym skojarzeniem jakie miałem po usłyszeniu nazwiska Jesper Kyd, była muzyka z Hitmana. Jak dla mnie ścieżka dźwiękowa do gry rozpoczynającej historię zabójcy o numerze 47, jest ulubioną w dorobku duńskiego kompozytora. Nie będę ukrywał iż niektórych soundtracków, które wyszły spod ręki Kyda w ogóle nie słuchałem, a z tymi którymi mogłem, zapoznawałem się raczej pobieżnie. Dlatego też informacji na temat Darksiders II Original Soundtrack nie śledziłem zbyt uważnie, ale już po wstępnym przesłuchaniu kilku utworów, stwierdziłem iż bardzo chętnie umieszczę go na półce.

Zastanawiając się dlaczego lubię ścieżkę dźwiękową z Hitmana dochodzę do wniosku, że ma ona swój specyficzny klimat. Kyd nie stara się stworzyć utworów zachwycających skomplikowaniem i wielobarwnością brzmienia. Na jej potrzeby komponuje proste, opierające się na paru instrumentach, dźwiękach melodie. To samo uczcie towarzyszyło mi od pierwszych utworów napisanych na potrzeby gry studia Vigil Games – Darksiders II.

Kyd świetnie buduje nastrój i mimo iż używa – wydawać by się mogło – prostego schematu, praktycznie każdy utwór posiada doskonale stopniowane napięcie. Na początku zaczyna spokojnie. Cicha melodia, delikatne, czasem prawie niesłyszalne dźwięki. Stonowana kobza, przeplatana z brzemieniem skrzypiec (The Makers Theme), czy połączenie chóru i harfy (Crystal Spire) świetnie ciągną do przodu utwór, aż dochodzi to diametralnych zmian. Niekiedy kompozycja fragmentami całkowicie się wycisza (Into Eternity, The Dead Plains), innym razem z każdą sekundą coraz mocniej rozkręca, zwiększając tempo, dodając nowe brzemienia (The Corruption, Plains of Death).

Darksiders II wydawać się może, iż posiada idealne utwory do usypania. Jednak kompozytor zadbał o to, aby sen nie przerwał nam możliwości delektowania się jego nowy dziełem. Utwory takie jak Stains of Heresy, The Makers Fight Back, Lord of the Black Stone może nie powalają zbyt szybkim tempem, lecz od samego początku posiadają wyraźny, mocny, a może przede wszystkim donośny rytm. I mimo iż tego typu utwory na ścieżce dźwiękowej są w mniejszości idealnie do niej pasują.

Ścieżka dźwiękowa do Darksiders II to bardzo spójny album, który spodoba się osobom które szukają ambientowych soundtracków. Może nie jest to zbyt odkrywcza, innowacyjna pozycja, ale ci, którzy cenią sobie starsze kompozycje Jespera Kyda w jego nowym dziele odnajdą coś dla siebie.

Poprzedni wpis
Następny wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *