Nie wiem czy mi się chce

Zanim jeszcze zacząłem grać w drugą Yakuzę Kiwami miałem taki plan by zrobić w niej platynę. Ambitny, bo taka zabawa zajmuje dużo czasu. Do tego jeszcze nie wiem do końca, jak mocno bym klął przy mahjongu, czy karaoke próbując zrobić te kilka misji z nimi związanych.

I chyba właśnie największy problem to ten czas. Czas, kiedy zamiast pisać bzdur na blogu mógłbym kończyć historię rozbudowy Kamurocho Hills. Czas kiedy zamiast nawalać w guzik na klawiaturze, mógłbym opanowywać zasady mahjonga czy wyklepywać kombinacje w kolejnej piosence na karaoke.

Do końca stycznia, czyli potencjalnego nadejścia Kingdom Heartsa III jeszcze jest trochę czasu. Ja nawet nie wiem czy aktualnie chce zabrać się za cokolwiek innego. Jakoś przeraża mnie perspektywa kilku rzeczy w Yakuzie. Czuję, że albo fuksem pójdzie szybko, albo będę długo starał się zrobić kilka rzeczy przy których mój mały rozumek nie da rady.

Seria Yakuza jest świetna. Wyborne postaci, ciekawa historia. Cała reszta dodatków i mini gier często umila nam zabawa głównie dlatego, że nie musimy ich robić aby grę skończyć. A ja ją skończyłem. Nie tak jak sobie kiedyś postanowiłem jakiś czas temu.

Ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa.

3 myśli na temat “Nie wiem czy mi się chce”

    1. To nie pierwszy wpis bez obrazka. A że traktuje o niechęci chciałem tą niechęć podkreślić brakiem obrazka.

Możliwość komentowania jest wyłączona.