Confession (ver. x.y)

Uwielbiam takie wpisy, które w kółko mażę, zmieniam i poprawiam. I to nie dlatego, że później z nich coś ciekawego powstaje, tylko ja po prostu nie wiem jak zebrać myśli by wyszedł z tego post. A, że temat który chciałbym poruszyć czasem sprawiał, że zaczynałem blogowanie od zera, zastanawiam się jak to ugryźć, by zębów nie połamać. A przecież chodzi tutaj o takie mięciutkie i słodziutkie rzeczy. Zazwyczaj.

Nie wiem czy zadawanie sobie takiego trudu by ukryć przed światem ten wpis ma sens, ale myślę że ja sam będę czuł się inaczej, gdy nie będę świecił gołym tyłkiem na tym niszowym blogu. Myślę, że nawet stały czytelnik będzie miał problem ze znalezieniem tego wpisu – a jak na niego trafi proszę o komentarz.

Ale jak na razie zbaczam z tematu – owijam w bawełnę, a tutaj chodzi o odwijanie z tej bawełny. I mimo, że zwolennikiem kompletnej nagości w adaruto bideo nie jestem to cała kategoria tajne/poufne ma właśnie opowiadać o (głównie) japońskich nagich kobietach i rzeczach z nimi związanych.

Tak, więc wstęp mam za sobą. Pisany setki razy. Teraz przede mną większy problem – napisać pierwszy wpis w tej kategorii. I choć pomysłów mam sporo, to gorzej by zabrać się do ich realizacji.